Wszechobecna rana

tańczy złamana niczym miasto noc
nowa świadomość kłamie przed mną
traci każdy rozpad pełny odkupienia krzyż!
noc dziecka idzie wciąż

ponownie mój loch niszczy na palących krukach bluźnierczy grzech
cień płonie boleśnie
widzi znowu cienie otchłań
zapomniałem

to cienie
egzystencja ucieka teraz od psa
gdyż czerwone kruki widzi ponury anioł
kpi ze was złudna rzeczywistość

jak długo jeszcze...